niedziela, 23 czerwca 2013

Epilog "Don't Let Me Go"



 Spadamy z dala od siebie i idziemy
Razem znowu i znowu
Dorastamy z dala od siebie ale trzymamy się razem
Trzymamy się razem, znowu razem
*


Rose siedziała skulona pod ścianą. Próbowała płaczem zagoić rany.
- Odszedł - szepnęła.
Nie chciała tego, nie chciała być sama, nie chciała tak żyć.
Wystarczająco silna by pozwolić mu odejść
Wystarczająco słaba by wciąż go potrzebować.
Wytarła łzy wierzchem dłoni, ale napływały kolejne i kolejne.
Wstała i podeszła do stolika. Wzięła zeszyt i długopis. Znów usiadła na dywanie i otworzyła pamiętnik.
Długopis zastygł nad kartką kiedy zauważyła, że to nie jej charakter pisma. Przewróciła kartki w tył. Nie pisało tam "Without Him" tak jak zawsze, tylko "Without Her". Natychmiast zamknęła zeszyt i przytuliła go mocno do siebie. Wystarczy, że należał do niego.
Przypomniała sobie o słowach Harry'ego. Jest w nim list dla niej. Długo walczyła ze sobą. Nie chciała tego czytać. To by sprawiło, że poczułaby się gorzej.
- Nienawidzę cię za to co mi robisz - szepnęła jakby chłopak mógł ją usłyszeć.
Otarła mokre ślady na policzkach a łzy jakimś cudem już przestały płynąć.
Otworzyła zeszyt i niemal natychmiast ujrzała tkliwy nagłówek.

Kochana Rosie! 

Nigdy nie przypuszczałem, że do tego dojdzie. Znienawidziłem Cię za tę formę pożegnania, a teraz sam korzystam z Twojej broni.
Nie jestem pewien czy to dobry pomysł.
Napisałem dla Ciebie piosenkę i myślę, że wyraża więcej niż mógłbym Ci powiedzieć.


Now you were standing there right in front of me
I hold on, it's getting harder to breath
All of a sudden these lights are blinding me
I never noticed how bright they would be


I saw in the corner there is a photograph
No doubt in my mind it's a picture of you
It lies there alone on its bed of broken glass
This bed was never made for two


I'll keep my eyes wide open
I'll keep my arms wide open


Don't let me
Don't let me
Don't let me go
'Cause I'm tired of feeling alone


Don't let me
Don't let me go
'Cause I'm tired of feeling alone


I promise one day that I'll bring you back a star
I caught one and it burned a hole in my hand oh
Seems like these days I watch you from afar
Just trying to make you understand
I'll keep my eyes wide open yeah


Don't let me
Don't let me
Don't let me go
'Cause I'm tired of feeling alone


Don't let me
Don't let me go

Don't let me
Don't let me
Don't let me go
'Cause I'm tired of feeling alone


Don't let me
Don't let me
Don't let me go
'Cause I'm tired of feeling alone


Don't let me
Don't let me go
'Cause I'm tired of sleeping alone 


Przeznaczenie. Zastanawiałem się co to tak naprawdę jest. Zdarzenia, które nastąpią mimo wyborów jakie dokonamy. Gdzie w takim razie jest moje przeznaczenie? Czy zgubiłem je w drodze do Ciebie? Czy może to jest naszym przeznaczeniem? Rozdzielenie dróg. Bo właśnie tu stoimy. Na rozstaju. Ja idę w jedną stronę, ty w drugą. I stoję przed trudnym wyborem. Czy mam się wrócić, wziąć Cię za rękę i kroczyć wraz z tobą, czy może zacisnąć pięści, odwrócić wzrok i iść przed siebie. Wiem, że każdy z tych wyborów będzie miał konsekwencje.
Mogę poczuć ten ból, który pewnie Ci teraz dokucza. Wcześniej to Ty mnie zostawiłaś, teraz robię to ja.
I wydaje mi się, że to najgorsza decyzja jaką podjąłem w życiu. Tym razem to ja zadaje cierpienie, ale czy nie robiłem tego wcześniej?
Oczywiście, że tak. Jakim sposobem więc, cokolwiek dla Ciebie znaczę?
Powinienem przeprosić. Wszystko co do tej pory zrobiłem w stosunku do Ciebie jest złem. Może to dobry pomysł, że odchodzę. Zapomnisz o mnie, ułożysz sobie życie i będzie lepiej niż teraz.
Chociaż ja o Tobie nie zapomniałem. Pamiętałem bardziej.
Cokolwiek jest między nami... nie jestem pewny.
Wszystko jest teraz takie inne. Moje życie dzieli się na trzy najważniejsze etapy.
Czas kiedy jeszcze Cię nie znałem.
Czas kiedy Cię znałem.
Czas kiedy Cię straciłem.
Straciłem Cię raz. Było ciężko. A teraz tracę Cię kolejny raz. Nie wiem jak będzie teraz, ale nie chcę tego doświadczać.
Wszystko mogło być tak proste. Ty i ja. Czego więcej możemy chcieć? I czuję się jak w jakiejś operze mydlanej.  Nie mogę znieść myśli, że jesteś tak blisko a ja nic nie zrobiłem w naszym kierunku.
Miałem do powiedzenia tyle rzeczy. Tymczasem nie było nas stać na szczerą rozmowę. Może zabrakło właśnie tego?
Wiem o Tobie wszystko.
W każdym bądź razie wiedziałem. Teraz nie mogę się odnaleźć. Czuję się tak jakbym Cię nie znał.
Zmieniłaś się. Stałaś się bardziej odważna. Jesteś inną Rosie, choć wciąż tą samą. I może to brzmi paradoksalnie, ale właśnie tak to odbieram.
Zabawne jest to, że przed tą nową Rose, analizuję każde słowo. Dobieram je odpowiednio, uważnie i boję się, że cokolwiek powiem sprawi Ci ból lub stanie się przyczyną, że znów Cię stracę.
I znów wracam do przeznaczenia.
Kolejny raz Bóg postawił Cię na mojej drodze. Spośród tak obszernego miejsca jakim jest nasz glob, musiałaś znaleźć się w tym samym miejscu i w tym samym czasie dokładnie tam gdzie ja.
Ale zasadnicze pytanie: czy wierzymy w przeznaczenie?
Czy może to tylko dziwny zbieg okoliczności?
Jedyną rzeczą, którą wiem na pewno to to, że nie chcę odchodzić. Nienawidzę siebie.
Wszystko się spieprzyło. Jestem dupkiem...
Tak samo jak Ty, oddaję Ci mój zeszyt. Uznałem, że powinnaś wiedzieć o wszystkim tym co tu napisałem.
Tak więc odchodzę, zostawiam Ciebie, Michaela i jestem pewny, że będę tego żałował.
Zasługujesz na kogoś lepszego ode mnie, na lepsze życie. A szczęście osiągniesz kiedy mnie nie będzie w pobliżu. Przepraszam też za wszystko. Za łzy, które przeze mnie wylałaś, za złości, smutki, żale. Dziękuję za te wszystkie wspólne chwile, które wiernie pozostaną w mojej pamięci. Życzę Ci również szczęścia na drodze, którą wybrałaś. Niech przeznaczenie prowadzi Cię do celu.


Żegnaj, Rosie!
Harry


P.S Kocham Cię.


Rose, która płakała przez cały ten czas, pozwoliła ciężkim łzom opaść na kartki. Nie mogła powstrzymać szlochu, który wstrząsnął jej ciałem.
A więc jednak mnie kocha - przeleciało jej przez myśl.
Zeszyt niepostrzeżenie zsunął jej się z kolan i upadł z łaskotem na podłogę.
- Straciłam go - szeptała. - Proszę wróć!
Zakryła twarz dłońmi i płakała. To było jedyną rzeczą jaką mogła zrobić w tej sytuacji.
Straciła poczucie czasu. Nie miała pojęcia ile tak trwała.
Ktoś wszedł do mieszkania.
Rose poderwała się niemal natychmiast mając nadzieję na powrót Harry'ego.
Ujrzała długie blond włosy i szeroki uśmiech, który po chwili zaczął się zmniejszać aż w końcu całkiem znikł.
- Rose...- zaczęła.
- Bonnie, możesz zostać z Michaelem? - spytała i nie czekając na odpowiedź wybiegła z mieszkania.
Dopiero kiedy stała przed kamienicą, zrozumiała, że nie wie co ma zrobić, gdzie iść. Wszystko co wiedziała to to, że została sama.
A ta świadomość powoli ją niszczyła i była powodem kolejnych porcji łez na policzkach.
Upadła na kolana, zderzając się z twardym chodnikiem.
Dla postronnego świadka mogło by się wydawać, że ma do czynienia z wariatką, ale to była tylko załamana Rose.
Nie przeszkadzał jej nawet deszcz, który właśnie zaczął padać. Łzy mieszały się z kroplami deszczu. A ona nic już nie mogła poradzić na ból, rozsadzający jej serce. Było jej już obojętne co z nią się stanie.
Przejeżdżające samochody były niczym, ale kiedy usłyszała dźwięk zatrzymującego się auta, automatycznie podniosła głowę.
I oto kiedy traciła nadzieję, stał przed nią ten, przez którego się załamała.
Natychmiast wstała na nogi i tak jak on wpatrywała się z cholernie poplątanymi uczuciami.
On zrobił pierwszy, niepewny krok. Ona zrobiła to samo. A chwilę później oboje biegli ku sobie.
Wpadli sobie w ramiona, tak jakby nie widzieli się pół życia.
Kolejny raz tego dnia Rose płakała, ale tym razem miała wsparcie.
Harry odsunął się odrobinę, złapał w dłonie jej twarz wciąż mokrą od łez i zaatakował jej usta. A czas jakby się wtedy zatrzymał. Był to pocałunek żarliwy, zachłanny, długo oczekiwany. Wyrażał cały ból, tęsknotę, smutek i żal.
Kiedy zabrało im oddechu, odsunęli się od siebie, a Rose znowu wtuliła się w jego klatkę piersiową.
- Nie chcę żebyś odchodził - powiedziała głosem stłumionym przez szloch i przytuliła się mocniej do niego.
- Nie odejdę.
- Obiecujesz? Obiecujesz, że już nigdy mnie nie zostawisz?
- Obiecuję, bo za bardzo cię kocham żeby odejść.
- Ja też cię kocham, Harry - szepnęła.
- Now you were standing there right in front of me... - chłopak zaczął śpiewać jej do ucha piosenkę.
Jego delikatny głos był jedyną muzyką jaką chciała słyszeć przez resztę życia.
Tulił ją, wycierał łzy, przepędzał całe cierpienie, dawał miłość.
To było ich przeznaczenie. Byli razem. Teraz nic innego nie miało znaczenia. I byli pewni, że już nic ich nie rozłączy, bo miłość, która kwitła między nimi była prawdziwa. A cały ten bałagan został zapisany o wiele wcześniej, żeby oboje zrozumieli, że zostali stworzeni tylko dla siebie.


KONIEC


*The Fray - Never Say Never


________________________________________


TO JUŻ KONIEC. NIE WIERZĘ. TAK TRUDNO BYŁO MI TO NAPISAĆ. WSZYSTKO PRZEZ TĄ ŚWIADOMOŚĆ, ŻE TO KONIEC. PRZEZ TEN CZAS TAK BARDO ZŻYŁAM SIĘ Z ROSE. PRZEŻYWAŁAM Z NIĄ WSZYSTKO. SMUTKI RADOŚCI. BYŁA MOJĄ PRZYJACIÓŁKĄ, A TERAZ SIĘ ROZSTAJEMY.
COŻ, CHYBA NIE MYŚLAŁYŚCIE, ŻE TO OPOWIADANIE SKOŃCZY SIĘ ŹLE, CO? :)
OD SAMEGO POCZĄTKU MIAŁOBYĆ SZCZĘŚLIWE ZAKOŃCZENIE I OTO JEST :3
PRZYZNAM SIĘ, ŻE SAMA SIĘ WZRUSZYŁAM NA KOŃCÓWCE. A PIOSENKA, KTÓRĄ NAGRAŁ HARRY TAK IDEALNIE MI TUTAJ PASOWAŁA.


CHCIAŁABYM WAM WSZYSTKIM PODZIĘKOWAĆ. ZA KOMENTARZE, WYŚWIETLENIA, POCHWAŁY, KRYTYKĘ I ZA TO ŻE CZYTALIŚCIE I BYLIŚCIE ZE MNĄ PRZEZ CAŁY TEN CZAS. KOCHAM WAS.


JEŚLI CHODZI O NOWEGO BLOGA. CÓŻ, NIE PLANOWAŁAM ŻADNEGO DŁUŻSZEGO OPOWIADANIA.
ALE WKRÓTCE PEWNIE ZAŁOŻĘ NOWEGO BLOGA, W KTÓRYM BĘDĘ PUBLIKOWAĆ KRÓTKIE, JEDNOWĄTKOWE OPOWIADANIA, NIE WIEM JESZCZE KIEDY, ALE JEŚLI JESTEŚCIE ZAINTERESOWANI PODAJCIE W KOMENTARZACH JAKIŚ KONTAKT DO SIEBIE ŻEBYM MOGŁA WAS POINFORMOWAĆ, DOBRZE?


MIŁO BY BYŁO GDYBYŚCIE OSTATECZNIE WYRAZIŁY OPINIE O CAŁYM TYM OPOWIADANIU.


KOCHAM WAS I DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKO
WASZA MAJA :** <3

65 komentarzy:

  1. JEST GENIALNY . TAK SIE CIESZE ZE SKOŃCZYŁ SIĘ SZCZESLIWIE :D . JESLI BEDZIESZ PISAĆ COŚ NOWEGO POWIADOM MNIE NA TT : @Crazy_orangee

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że to już koniec, ale ciesze się, że dobrze się skończyło :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham to opowiadanie i szczerze mówiąc po tym liście Harrego myslałam że będzie nieszczęśliwe zakończenie jak w Carrot....
    Świetne opowiadanie , na pewno przeczytam następne pisz na TT @lottiesmile69

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem jak ubrać słowa emocjne więc ajgbalbflgszdbashfdeoiusgrehdljbiuvger...
    A teraz trochę uczuciowo do Cibie Majka...
    Nie pamiętam jak trafiłam na twego bloga, ale nie żałuje, ani minuty która poświęciłam na czytanie opisów, dialogów, historii, poznawanie bohaterów i po części Ciebie...
    Dziękuje... Chociaż to słowo nie odzwierciedla tego co czuje, to nie potrafię znaleźć innego... Kocham Cię ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. poryczałam się przez ciebie, masz się czuć winna, bo to przez to zajebiste zakończenie !!! nie mam słów, żeby opisać to co ty zawarłaś i nie mówię już tylko o EPILOGU, ale o wszystkim i gratuluję, że dotrwałaś do końca, brawo należą ci się ukłony i możesz być pewna że padam ci do stóp dziewczyno jeszcze raz brawo, jesteś najlepsza :)

    OdpowiedzUsuń
  7. poryczałam się przez ciebie, masz się czuć winna, bo to przez to zajebiste zakończenie !!! nie mam słów, żeby opisać to co ty zawarłaś i nie mówię już tylko o EPILOGU, ale o wszystkim i gratuluję, że dotrwałaś do końca, brawo należą ci się ukłony i możesz być pewna że padam ci do stóp dziewczyno jeszcze raz brawo, jesteś najlepsza :)

    OdpowiedzUsuń
  8. cudo az płacze szkoda ze to juz koniec
    zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  9. A więc to już koniec....
    Na zawsze zapamiętam historię Rose i Harry'ego. Zostanie w moim sercu na bardzo długo dzięki jej własnej indywidualności.
    Nie była to kolejna historyjka typu ona się przeprowadza do Londynu, bądź cudownym trafem wpadają na siebie w parku. To jest zbyt przewidywalne. Dzięki tobie nigdy nie wiedziałam, co będzie dalej. W pewnym sensie to bardzo mnie denerwowało, ale było wyjątkowe.
    Jesteś bardzo dobra w tym, co robisz i proszę, odezwij się jeśli zaczniesz coś nowego. (TT: @I_am_Nickie)
    No i miałam nie płakać... Nieważne. Dobra, pora kończyć, co esej niedługo wyjdzie. Chcę ci tylko jeszcze raz bardzo, bardzo podziękować, pogratulować i życzyć powodzenia.
    Mam głęboką nadzieję, że jeszcze kiedyś przeczytam coś, co wyjdzie spod twojej ręki.
    Buziaki i wielkie uściski. ♥
    Nickie

    OdpowiedzUsuń
  10. boże tak mi szkoda że już koniec :( to było cudowne i chyba najlepsze opowiadanie jakie mogłam czytać, jeżeli będziesz coś tworzyć nowego, twoim obowiązkiem jest mi o tym napisać! :D @xxberryxxx
    3maj się cieplotko i życzę jeszcze większej i zaskakującej wyobraźni :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie moge uwierzyc ze to koniec....zzylam sie z tm blogiem i mam do niego sentyment ale coz..wszystko musi miec swoj koniec <3 t bylo piekne opowiadanie szczerze gratuluje ci to kawal dobrej roboty

    OdpowiedzUsuń
  12. Całe Twoje opowiadanie jest genialne. Niesamowite, świetne, po prostu brak mi słów do jego opisania. Naprawdę świetnie piszesz. A epilog.. sama się popłakałam. ♥ Cieszę się, że jest Happy End . ♥ Nie mogę się doczekać Twojego nowego bloga. ♥



    http://believedreamforever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nominuję cie do Liebster Award
      Więcej u mnie : http://believedreamforever.blogspot.com/

      Usuń
  13. Poryczałam się jak jakaś debilka :'( Pierwszy powód to koniec tego opowiadania a drugi treść rozdziału... A piosenka Harrego świetnie wkomponowała się w tekst rozdziału. Mam nadzieję że za niedługo napiszesz jakieś równie dobre opowiadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. już raz mówiłam Ci, jak bardzo ubóstwiam to opowiadanie, pisząc do Ciebie na twitterze. niecierpliwie czekałam na kolejne rozdziały, a kiedy już je dodawałaś, kończyłam czytanie ze łzami w oczach. jesteś niesamowita i dosłownie chylę czoła, bo mało takich opowiadań, które tak idealnie opisują uczucia bohaterów, a przede wszystkim mało opowiadań, które wywołały u mnie tyle łez. przyznam się nawet, że zarywałam nocki, tylko po to, aby czytać, a potem zasypiałam z wielkim niedosytem. płakałam, denerwowałam się, krzyczałam w myślach, cieszyłam się razem z Harry'm i Rose. czasami nawet odnosiłam wrażenie, że 'kurczę on/ona czuje to samo co ja, w tej chwili, to niewiarygodne.'
    czasami miałam nawet ochotę zamordować Harry'ego za to co robił Rose, ale po jakimś czasie zaczęłam sobie zdawać sprawę, że 'ten' Harry został wykreowany przez Ciebie.
    No i do tego zmierzałam. Epilog. Płacz, płacz, płacz, nadzieja, płacz, płacz, radość, radość, radość. Dosłownie emocje we mnie buzowały! To niewiarygodne. Już myślałam, że ten dupek nie wróci. Że zostawi ją na pastwę losu; samą z dzieckiem i przyjaciółką u boku, zranioną i ciągle myślącą o nim. Jednak wrócił. Serducho mi się wtedy tak cieszyło, że nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego jak bardzo. No i cóż tu więcej. Nasza para zakochanych, która przeżyłam dość wiele, począwszy od podarowania długopisu do stworzenia owocu swojej miłości, obiecała sobie, że się nie opuszczą i zostaną ze sobą (czy do końca, tego nie wiem). I nagle bum.... koniec historii.
    Pierwsze pytanie? "Jak to? To już?" Nie dowierzam, że to już koniec opowieści o życiu Rose, Harry'ego i Michael'a. Niestety zostawiłaś mnie z masą pytań w głowie, czego nie wybaczę! :)
    Byłam i nadal jestem zżyta z tą historią, nie powiem, że nie. Będzie mi jej strasznie brakowało, ale trzeba iść dalej.
    Dziękuję Ci z całego serca za to opowiadanie i mam ogromną nadzieję, że będzie mi dane przeczytać jeszcze jedną, podobną do tej, historię.

    Pozdrawia i życzy weny:
    rozgadana tuptusiowa. x

    OdpowiedzUsuń
  15. Już drugi raz podczas czytania Twojego opowiadania, zostałam zaskoczona.
    Ale nie jakoś zwyczajnie, jak przy innych opowiadaniach.
    Pisałam spokojnie z przyjaciółką, a ona nagle wyskakuje z linkiem Twojego bloga z dopiskiem "EPILOG!!! ;( )

    Początkowo nie wierzyłam.. Nie wierzyłam, że to ma się tak szybko skończyć. Nie teraz, gdy Harry wrócił. Nie teraz, gdy Michael odzyskał tatę. Nie teraz, gdy chłopcy z zespołu Ją odnaleźli. Nie teraz, gdy Rose i Harry mają szansę na to, żeby naprawić to co się zepsuło między nimi.

    I nie wierzyłam nadal, czytając rozdział. Uwierzyłam dopiero w momencie, gdy skończyłam czytać rozdział i zobaczyłam napis "KONIEC".

    Ten rozdział.. Różni się od pozostałych. Jest tu wszystko. Wszystkie uczucia bohaterów. Wszystkie niewypowiedziane słowa przez Harrego i Rose, zawarte w jednym liście. Wszystko, czego czytelnik mógłby chcieć przeczytać. Dosłownie WSZYSTKO.

    Potrafisz wzbudzić we mnie uczucia, o które wcześniej bym się nie podejrzewała. I jak sądzę, nie tylko we mnie ale także i w innych czytelnikach.

    Pośród tych wszystkich opowiadań, jakie czytałam o One Direction, Twoje jest.. Aż mi brakło słów. Niesamowite? Genialne? Oryginalne?
    Stworzyłaś niepowtarzalną historię o Rose i Harrym oraz reszcie zespołu.

    Nie ukrywam, że podobnie jak Ty, związałam się z tym opowiadaniem. Momentami wyobrażałam sobie, że stoję obok nich i razem z nimi przeżywam wszystkie wydarzenia.

    Podsumowując tamtą część opowiadania i tę obecną ..
    "Dni Spisanego Bólu" i "Without Her" składają się na niesamowite opowiadanie młodej dziewczyny. Dziewczyny, która lubi to co robi. Nie boi się krytyki ze strony innych, a słowa motywacji wykorzystuje do pisania kolejnych rozdziałów. Dziewczyny, która ma niezwykłe pomysły, dzięki czemu pisze tak dobre opowiadanie .

    Osobiście chciałabym stworzyć taką historię. Która pochłonie czytelników od pierwszego rozdziału. Która będzie im przypominać jak ważna w życiu jest druga osoba, do której coś czujemy. Jak ważni są przyjaciele..

    Na sam koniec.
    Chcę powiedzieć, że czytając rozdział miałam łzy w oczach. Czytając list Harrego myślałam, że odszedł . Na serio i na zawsze. Jednak na końcu, na mojej twarzy pojawił się uśmiech, za co ogromnie Ci dziękuję .

    Ps.1. Jak zaczniesz coś nowego, będzie mi bardzo miło, jeśli mnie poinformujesz (moje gadu : 28615299)
    Ps.2. Dziękuję za genialne opowiadanie, które pokochałam od pierwszego do ostatniego rozdziału.

    Pozdrawiam serdecznie.
    NEM. ;*

    OdpowiedzUsuń
  16. Witaj :)
    Chcę Ci powiedzieć, że jestem z twoim blogiem od samego początku. Jak Rose uciekała przed ojcem, jak spała na ławce, jak przygarnął ją Harry, ich pierwszą wspólną noc, ucieczkę Rose itp. I ja głupia nie komentowałam żadnego rozdziału. Hańba mi !!!!!
    To jest nieważne. Wiem, że bardzo zżyłam się z tym blogiem i postacią jaką jest Rose i Harry. Ich życie nigdy nie było kolorowe. Zawsze były jakieś przeszkody, które nie zawsze pokonywali. Było tyle rozpaczy w ostatnich rozdziałach, że ja osobiście myślałam, że Rose się zabije z tego wszystkiego, że Harry wyjechał. Ale nie pozwoliłaś, żeby ich los tak tragicznie się zakończył. Po tak wielu cierpieniach są razem. Uwielbiam tą końcówkę!
    Jestem pewna, że jeszcze nie raz wrócę do tego bloga. Podziwiam Cię za wyobraźnię, talent, ponieważ nie każdy mógł by tak umiejętnie zmieniać fabułę. Odniosłaś wielki sukces wśród swoich fanów i mam nadzieję, że nie zakończysz tak swojej przygody z blogowaniem lub pisaniem. Z chęcią zaczęłabym czytać kolejnego bloga z dłuższą opowieścią, chodź wiem, że nie jest to łatwe.
    Jesteś drugą bloggerką, której opowiadanie czytam od samego początku, i zawsze każdy rozdział zostawał mi w pamięci. Razem z NEM śledziłyśmy każdy rozdział i komentarze: A to dupek z tego Harrego, dlaczego ona go odrzuca, ta dziewczyna ma wielki talent, były na porządku dziennym i jestem pewna, że epilog również będzie przedyskutowany.
    Nie chcę się rozstawać z tym blogiem. Czytając ostatni rozdział płakałam, pisząc to brakło mi słów. Chciałabym tak wiele napisać, ale z drugiej strony nie wiem od czego zacząć.
    Wiem na pewno, że był, jest i będzie to najlepszy blog jaki czytałam. Ta historia była inna, nie taka jak wszystkie o 1D. Cieszę się z tego. Martwi mnie jedynie co z Bonnie i Louisem. Czy ich historia także ułoży się idealnie? Wydaje mi się, że pewnie zostawiłaś to naszej wyobraźni.
    Chciałabym skończyć ten komentarz, ale za każdym razem nasuwa mi się coś innego.
    Chce Ci powiedzieć jeszcze raz: Jesteś wspaniała i z chęcią zaczęłabym czytać inne twoje opowiadanie. Mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy i nie zakończysz na tym swojej przygody. :)
    Co do nowego bloga, nie będę podawała ci mojego twittera bo strasznie rzadko teraz na nim siedzę, dlatego jak byś mogła dać mi znać jakoś na moim blogu : http://thestoryofthecurse.blogspot.com . Nie chcę się reklamować, broń Boże, ale jedynie tam jestem pewna, że dostanę adres twojego nowego bloga.
    Życzę Ci dalszych sukcesów.
    Pozdrawiam,
    Ania ♥

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeśli tylko będę miała chwilę wolnego czasu to postaram się przeczytać, obiecuję.Przepraszam bardzo za spam.
    Jenna Miller, Skylar i Zayn Malik, Jason Dallas i Niall Horan to paczka nierozłącznych przyjaciół uczęszczających do słynnego Yale University w mieście New Haven, części wielkiego obszaru metropolitalnego Nowy Jork. Ci studenci Yale University to rozpuszczone oraz niezwykle mądre i inteligentne dzieci bogatych rodziców, które tolerują wyłącznie swoje towarzystwo. Ich życiem kieruje nauka i imprezy. Z czasem za sprawą miłości wiele spraw się komplikuje.. Przyjeżdża pewna osoba i wiele miesza w relacjach między dawnymi przyjaciółmi.
    Czy nierozłączna paczka z Yale University sprosta przeciwnościom losu? A może ich przyjaźń ulegnie zniszczeniu? Tego wszystkiego dowiecie się czytając naszego bloga.
    http://river-full-of-love.blogspot.com/
    Pozdrawiam Sky. xx

    OdpowiedzUsuń
  18. Łezka mi poleciała..
    Zgadzam się, że piosenka Harrego idealnie tu pasuje.

    Od jakiegoś czasu 1D mnie denerwuje. Swoim zachowaniem na niewiadomo kogo. Mimo, że już mnie nie interesują to bardzo lubiłam to opowiadanie i nadal tu zaglądałam.

    Bardzo podoba mi się twój sposób pisania. Wszystko jest doskonale przekazane, przez co łatwo i przyjemnie sie czyta ^^

    Czekam na kolejnego bloga..
    Niekoniecznie o One Direction xP

    OdpowiedzUsuń
  19. po prostu rycze!!!
    ehhh to juz jest koniec....
    boże nie ;/
    ;(

    OdpowiedzUsuń
  20. Cały blog jest cudowny. Ją nie wierze że to kuźni koniec :-( mój tt @Magdascibisz

    OdpowiedzUsuń
  21. Cóż, pamiętam jak przyjaciółka pokazała mi Twoje blogi. Jak bardzo je wychwalała , jakie to one cudne były- i miała rację. Kochałam , kocham i będę kochać ten blog. To było coś pięknego. Miałam taką nadzieję, że dobrze się skończy :]
    Będę tęsknić za Tobą i za twoim opowiadaniem. Dziękuję. Kocham Cię!

    Będziesz mnie w razie czego informować na TT? :) /@GoToNandosBitch

    OdpowiedzUsuń
  22. boże boże boże boże! Nie wierzę!
    Już koniec a pamiętam jak zaczynałam czytać tego bloga!
    Zmagałam się z problemami i trudnościami razem z bohaterką..
    Wyobrażałam siebie na jej miejscu..
    Nie raz nie mogłam zasnąć myśląc o tym..
    KONIEC,
    najbardziej znienawidzone słowo haha
    Nie mogę się doczekać kolejnej twojej twórczości..
    Bez względu na to czy będzie to długie opowiadanie czy krótkie jednoparty.
    zżyłam się z tym blogiem i będzie mi trudno ze świadomością, że nie przeczytam już o wspaniałej Rosie ;c
    No ale cóż..
    każda powieść ma swój koniec.. nawet ta najlepsza ;)
    Mam tobie tyle do powiedzenia, ale nie wiem jak to sensowanie ułożyć w zdania..
    chce mi sie płakać haha
    na koniec chcę Ci jeszcze powiedzieć, ze bardzo doceniam to że poświęcałas dla nas czas i pisałaś to cudo.
    Dziękuję Ci że poprawiałaś mi humor zamieszczeniem kolejnego rozdziału.
    może to absurdalne bo nie było to najszczęśliwsze opowiadanie jakie czytałam, ale miałam uśmiech na twarzy kiedy widziałam że dodał;aś coś, cokolwiek ;)
    tak cholernie będzie mi tego wszystkiego brakować..
    nadal nie doszło do mnie że to koniec.
    nie mogę uwierzyć że to koniec..
    eh..
    DZIĘKUJĘ CI BARDZO BARDZO MOCNO Z CAŁEGO MOJEGO SERDUSZKA!
    KOCHAM CIĘ ♥

    OdpowiedzUsuń
  23. nie ja już po prostu nie wytrzymuje to opowiadanie jest niesamowicie genialnie piękne,nigdy w życiu nie czytałam niczego lepszego dorównujacego temu opowiadaniu,jest tak niesamowity.Przez cały ten rozdział ryczałam jak najęta,boże ja nawet teraz kiedy pisze to rycze,jest piękny jezu podziwiam Cię dziewczyno kocham Cię tak o.Piękne naprawdę piękne...

    OdpowiedzUsuń
  24. To my, czytelniczki, powinnyśmy dziękować Ci za to, że stworzyłaś coś tak wspaniałego, niesamowitego i baardzo cudownego :*
    Dziękować Ci za to, że pisałaś to opowiadanie i nie poddałaś się :*
    Za to, że stworzyłaś historię, która nigdzie się nie powtórzyła, w żadnym innym blogu,
    Za Twoją niezależność
    Za Twój talent i mam wrażenie, że i pasję włożoną w to opowiadanie ^^
    No normalnie kocham Cię za wszystko!!!!
    A co do samego epilogu, to ryczałam, gdy i Rosie ryczała, cieszyłam się, gdy i ona się cieszyła :*
    Jeszcze raz buziaki :*
    Trzymaj się i wiedz, że TWÓJ TALENT NIE MOŻE SIĘ ZMARNOWAĆ!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  25. Zaraz się porycze ;<

    OdpowiedzUsuń
  26. jaka szkoda,że to już koniec :c
    kochałam to opowiadanie,czytałam go od samego początku,na 100% znajdziesz mój komentarz pod pierwszym rozdziałem części pierwszej :D
    cieszę się,że opowiadanie zakończyło się happy end'em.bałam się już,że się rozstaną :)

    OdpowiedzUsuń
  27. No i koniec... Nie mogę w to po prostu uwierzyć. Tak mnie wciągnęła ta historia :*
    Już się zaczynałam wczuwać w bohaterkę, utożsamiać się z nią, a tu koniec ^^
    Mam tylko jedną wielką nadzieję związaną z Twoim wspaniałym opowiadaniem:
    Proszę, postaraj się opublikować je w formie książki :* przecież wydawnictwo nie musi wiedzieć, że to o 1D, bo inaczej by się nie zgodzili, ale to nie problem :* na pewno nie dla tak wspaniałej i inteligentnej osoby, jaką jesteś Ty :>
    Myślę też, że czas zacząć doceniać swój talent :* jesteś niesamowita :D
    Już za Tobą tęsknię :* Maryśka :*

    P.S. Mimo że to już koniec, to i tak zacznę czytać to opowiadanie od początku jeszcze raz i jeszcze raz :* na bank nie opuszczę takiego cuda :*

    OdpowiedzUsuń
  28. Kurwa,kurwa,kurwa...KOCHAM CIE NO!!! To opowiadanie jest w chuj zarabiste,od samego poczatku czytalam i nadal nie moge wyjsc z podziwu! Powinnas dostac medal za to,ze napisalas cos tak wspanialego! Kurwa,powtarzam sie... Normalnie sie poryczalam przy tej koncowce,really! Blagam cie,zaloz kolejnego bloga,bo jak nie to bede cie nekac w snach!:D Jakbys mogla powiadom mnie na mojego maila nat.g@onet.pl. Musze jako pierwsza sie dowiedziec kochana!:D
    Nie bede sie rozpisywala,bo az mnie palce bola,bo tak szybko pisze:) Jeszcze raz ci mowie : TO CALE OPOWIADANIE BYLO MEEEEGA CHOLERNIE ZAJEBISTE I WCIAZ NIE MOGE WYJSC Z PODZIWU! NORMALNIE CIE KOCHAM :D POZDRAWIAM BAAAAAAARDZO CIEPLO...TWOJA WIERNA FANKA !!!:*

    OdpowiedzUsuń
  29. Ryczę jak bóbr :')
    Jestem z Tobą od pierwszego opowiadania...
    Kocham Cię po prostu ;*
    tt: @Agata5687

    OdpowiedzUsuń
  30. Aaaaahhaaahaaa! *beczy* Ja nie chce końca! ;( Rany jakie to było wszystko piękne! To nie było kolejne opowiadanie, które jak zwykle mają schemat: dziewczyna przyjeżdża do Londynu, zakochuje się i są razem, aż po grób. Nie, twoje ma rozstanie, ból i smutek. Pokazuje, że świat to nie bajka. I ja tak właśnie widzę ten przeklęty świat, pełen bólu, szarości i cierpienia.
    Dziękuje, że to pisałaś! :3 xoxo

    OdpowiedzUsuń
  31. Są razem... <333
    Najlepsze opowiadanie jakie w życiu czytałam! :D
    Info o nowym blogu wstaw na bloga. Tak bd najlepiej. :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Boże kocham tego bloga. *.* Dlaczego musisz go kończyć? ;<
    Ale nareszcie są razem i to najważniejsze.<3
    Jakbyś mogła mnie poinformować o nowym blogu na gg 6953256 to byłabym wdzięczna.;)
    Malwina.;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Kocham ciebie za tego bloga :D nie mogę się doczekać następnego :) Jakbyś mogła mnie informować o nowym blogu to albo na gg 15968611 lub tt @_Clary_Fray ;D
    Pozdrawiam :D <3

    OdpowiedzUsuń
  34. Kocham tego bloga, kocham to opowiadanie i Ciebie za to że go napisałaś >.<
    Szkoda że to koniec :( Ale cóż wszystko co dobre (w tym wypadku twoje opowiadanie było zajebiste ;] ) szybko sie kończy :)
    Jakbyś mogła poinformować mnie o nowym blogu byłabym wdzięczna @AnTy_love1D
    I jeszcze raz dziękuje :)

    OdpowiedzUsuń
  35. To jest piękne... I chya tyle napisze bo więcej nie jestem w stanie. ! :** Kocham

    TT: @please_hug_me :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Boże .. Rozryczałam się po prostu. To było takie...brakuje mi słów . Piszę to będąc w szoku, że tak to się zakończyło. Z jednej strony strasznie się cieszę że jest happy end, ale z drugiej chciałabym przeczytać dalsze ich losy.. Nie wiem jak ja wytrzymam bez tego opowiadania. Było, jest i będzie jednym z najlepszych jakie przeczytałam. Masz niezwykły talent do pisania. Wykorzystaj to. Z niecierpliwością czekam na inne opowiadanie . Mogłabym prosić abyś poinformowała mnie na TT jak będziesz pisała? :) @MrAnka_99 . Dziękuję ci za to, że pisałaś dla nas to tak długo. Za to że starałaś się aby najlepiej wyszło. Za to, że się nie poddawałaś. Za wszystko . DZIĘKUJE <3

    OdpowiedzUsuń
  37. nie wierze , to juz koniec, koniec Rose i Harry'ego, koniec codzinnego wchodzenia na boga i patrZenia czy dodałaś nowy rodzial, trudno mi jest się z tym pożegnać. Uwielbiałam czytać każde twoja opowiadanie, w sumie jest z tobą od samego początku twojego blogerowania, od pierwszego opowiadania, które jest świetne, i nie zaprzeczaj ! Smutno mi, bo teraz już nie będę miała co czytać. Napisałas piękny epilog, do samego końca trzymała nas w nie pewności, przyzwyczaiłam się do twojego stylu pisania, i będzie mi go brakowało, patrząc na twoje pierwsze opowiadanie i na to ostatnie można śmiało stwierdzić, że zrobiłaś ogromne postępy :) jak zaczniesz pisać coś to mnie poinformuj na tt ( @ 4everWith1Dx )

    OdpowiedzUsuń
  38. to nie mozliwe... kolejne opowiadanie twojego autorstwa wywolalo u mnie lzy. tak bardzo chcialam znac zakonczenie. i teraz zaluje. i rozpaczam jeszcze bardziej, bo juz nie bedzie we mnie tego napiecia i niepewnosci :C
    ale cos za cos.
    opowiadanie jest przepiekne. uwielbiam twoj sposob pisania. jest taki wciagajacy, lekki...
    chcialabym byc informowana o jakichkolwiek twoich nowych poczynaniach c: @natt_lipsbloow
    :*

    OdpowiedzUsuń
  39. Super opwiadanie!!! Tylko szkoda, że już koniec tego bloga. Czekam na następny;)

    OdpowiedzUsuń
  40. I co ja mam ci napisać? Po prostu genialne,świetne, nieziemskie, magiczne, wciągające, piękne dalej wymieniać? Chyba nie musze, bo pod popszednimi rozdziałami też pisałam co sądze.
    Ale nadal nie mogę uwierzyć, że to już koniec! Tez bardzo zżyłam się z Harrym i Rose w tym opowiadaniu a czytając list Harrego "Without her" az się popłakałam! Na prawdę masz wielki talent do pisania i nie powinnaś go marnować! Jkabyś kiedys napisała jakąs ksiażkę to daj znać, na pewno przeczytam :D

    Powiem ci, ze w pierwszym momencie myślałam, ze to opowiadanie tez się skończy smutno ja to z Lou, ale jednak z kazdym kolejnym zdaniem łzy znikały mi z twarzy a pojawiał się szeroki uśmiech ;) Szczególnie na końcówce! <3
    Ale się rozpisałam xd
    W każdym razie jak tylko zaczniesz pisac nowego bloga to od razu prosze o kontakt bo obiecuje, ze będę jego częstym gościem xx @5IdiotsInHead

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie wierze że to koniec. mimo że niezbyt lubię Harrego to to opowiadanie było najlepszym jakie kiedykolwiek przeczytałam;)
    Kocham cię i nie mogę doczekać się następnego bloga*.*
    ~Veronica;)

    OdpowiedzUsuń
  42. to nie może być już koniec ;c kocham cię, bo wytrwałaś, a blog był-przepraszam jest rewelacyjny :)

    OdpowiedzUsuń
  43. To opowiadanie jest cudowne. Strasznie się zżyłam z bohaterami aż trudno się pożegnać nie sądziłam, że je tak pokocham! Stworzyłąś cudo należą Ci się wielkie gratulacje, opowiadanie powinno być wydanie jako książka i z całego serca Ci tego życzę. Dziękuje, że mogłam to przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  44. Bardzo mi przykro, że to skończyłaś. Pamiętam jak byłam zachwycona, gdy zaczęłam je czytać. Opowiadanie było piękne ♥

    http://my-baby-dancing.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  45. Matko. To jest cudne. A teraz ciągle myślę ,,Dlaczego te wszystkie blogi muszą się skończyć?'' Ale kiedyś muszą się skończyć. Ten blog wskakuje na 1 miejsce mojej list ulubionych blogów. :) :D Pa i miejmy nadzieję do zobaczenia. :) :D

    OdpowiedzUsuń
  46. PŁACZĘ!!! Normalnie to jest... to jest OKROPNE!!! JAK MOGŁAŚ TO SKOŃCZYĆ?! zżyłam się z Twoim blogiem!! Normalnie... smutek!!

    :((((((((
    Smutecek :(

    Czekam na inne Twoje blogi :********************

    Pozdrawiam Marzena :*

    PS. Zapraszam do Siebie :) anita-jenifer-story-1d.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  47. Jejku kocham tego bloga i tak ciężko mi się z nim rozstać ... NIe mogłam sie powstrzymać i od razu zanim zaczełam go czytać przeczytałam twoją opinię . Przepraszam . Skąd wiedziałm że zakończenie będzie szczęśliwe :> tak się cieszę że to zakończyło się szczęśliwym zakończeniem . Dlatego jestem ci wdzięczna :) Smutno mi na samą myśl że to koniec z Rose do której się tak przyzwyczaiłam to był naprawdę piękny blog . Blog o prawdziwej miłości mimo smutków złości miłość przetrwała .. No i ciężko mi pożegnac się z Harrym który jest moim ulubieńcem ten blog myśle ze oddaje jego prawdziwy charakter ... tutaj kończe chce ci jeszcze raz bardzo PODZIĘKOWAĆ :D i mam nadzieję że znajdziesz czas na pisanie kolejnie również wspaniałego bloga Pozdrawiam twoja wierna czytelniczka Paulina . Jeśli zdecydujesz się pisać kolejne opowiadanie proszę powiadam mnie natychmiast to mój ask http://ask.fm/BeAuTiFoUl :D Paaa <3 ;*

    OdpowiedzUsuń
  48. O mój bożeeee.... Kocham Cię ! Jesteś wspaniała :*:* Szkoda ze już koniec .. wczułam się w życie bohaterki i przeżywałam wszystko z nią *.* Aww.. wspaniałe opowiadanie <3<3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  49. GENIALNE *_* ja bym na Twoim miejscu wróciła do carrot world i zrobiła wersję 2 , ni musi być jakaś super szczęśliwa , ale żeby była .
    Tak , my o CW pamiętamy

    OdpowiedzUsuń
  50. Wspaniałe xx Kocham Cie i to jak piszesz . Jak byś zakładała nowego bloga to napisz na tt jak możesz @Kita_Harryego

    OdpowiedzUsuń
  51. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  52. Znalazłam i przeczytałam tego bloga przez przypadek. Dosłownie. Aż mi wstyd wiesz? Jest to jeden z najlepszych blogow jakie do tej pory przeczytałam,czytam. Wspaniale opisywalas każdy szczegół nawet ten drobny,emocje,uczucia. Najbardziej lubilam czytać ich przemyślenia wylewane na papier w zeszycie. Powiem Ci że trochę utożsamilam się z główną bohaterka. Czytając ciągle mówiłam sobie w myślach 'harry dupku powiedz w końcu że ja kochasz' ale podtrzymywałas tym napięcie szczególnie u mnie. Mam nadzieję że napiszesz jeszcze jakieś opowiadanie. Będę czekała z niecierpliwością. I dziękuje Ci bo wiele słów dało mi do myślenia. Caluję xoxo. @loczek_69

    OdpowiedzUsuń
  53. Boze dziweczyno... mowe mi odebralo. Nie dosc ze sie poryczalam jak glupia to prosze cie o kolejnego bloga. Ty po prostu jestes... nie wem wspaniala, niesamowita, pomyslowa, kreatywna... Moglabym wymieniac w niweskonczonosc. Pisz kolejne.(kliknij na zdj. i powiadom oki ♥)

    OdpowiedzUsuń
  54. Heeej :* O tym blogu dowiedzialam sie calkiem nie dawno z tt. Teraz po moim policzku splywa kilka samotych lez. Ten twoj blog przeczytalam w jedna noc ktora byla bardzo dluga. Wraz z czytaniem tego wszytskiego plakalam i smialam sie w zaleznosci od momentu i nastroju. TO NAJLEPSZE OPOWIADANIE JAKIE KIEDYKOLWIEK CZYTALAM W MOIM ZYCIU. Jest nawet lepsze niz ksiazka. No nigdy czytajac ksiazke nie plakalam. NIGDY. Nie umiem wyrazic tego slowami. Zbyt trudne jak dla mnie. Nie wiedzialam jak to sie skonczy wciaz mnie tu zaskakiwalas. I teraz uswiadamiam sobie ze te osoby co byly z toba od poczatku musialy tak dlugo czekac na kolejne czesci i wg. Nie ze ty wolno dodawalas czy cos. Poprostu rozumiem to ze zeby stworzyc cos takiego trzeba czasu bo to trudne napisac cos , miec wene i zeby to wszystko mialo sens. Ja naprawde nie mam slow do tego. Zastanawiam sie czy Lou i Bonnie zostali poznien para xD Tak do siebie pasowali *.* Bonnie jest super fajnie ze sie tu pojawila bo to dzieki niej sie smialam. Dziekuje Ci za to ze napisalas to wszystko, ze chcialo ci sie to robic i ze zrobilas do dla nas. Dla czytelniczek twojego bloga. Absolutnie nigdy go nie zapomne. Sama juz nwm co tu jesvze napsac bo powtarzam to 3 raz- nie mam wielu slow zeby to.okreslic. Jeszcze raz bardzo Ci dziekuje. Kocham.Cie <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  55. Hej dopiero wczoraj tego bloga odnalazłam całkiem przypadkiem i całego go dzisiaj przeczytałam.To nie samowite jak oddziałowujesz na moje uczucia.Kilka razy aż się wzruszyłam.Piszesz cudownie.Podoba mi się że ta historia nie była usłana różami przez cały czas ale były problemy,smutki.Na szczęsci wszystko sie dobrze skończyło.Nie zaprzestawaj z pisaniem!~`Twoja czytelniczka

    OdpowiedzUsuń
  56. Heka czytam tego bloga dopiero od wczorej i stwierdzam ze masz nie samowity talent.Przy niektorych rozdzialach poplakalam sie.Mam nadziee ze niedlugo napiszesz nowego bloga z pewnoscia bede go czytac a to moj tt @kaka_2312

    OdpowiedzUsuń
  57. Nie mOge uwierzyć ze to juz koniec a pisze to dopiero teraz ponieważ... Sama nie wiem dlaczego dopiero teraz. Jesli masz zamiar pisac nowe opowiadanie to prosze o to abyś poinformowała mnie o tym na moim tt @zielona34 :D

    OdpowiedzUsuń
  58. Musiałam nadrobić kilka rozdziałów bo zaniedbałam trochę...
    Nie wiem czy jakiekolwiek słowa mogą opisać to co dzieje się teraz w mojej głowie, więc ogranicze się do jednego: NIESAMOWITE.
    Dziękuję Ci za tego bloga, za to źe go pisalaś tak jak CWWKOC.

    Bardzo chce wiedzieć co nowego wymyślisz, jakbyś mogła, poinformuj mnie proszę tutaj: and-let-me-1d-kiss-you.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  59. Dlaczegoooooooooooooo?!?

    OdpowiedzUsuń
  60. Dopiero teraz mialam czas by skończyć ale jeżeli masz jeszcze jakis to napisz do mnie na TT only_u_Louis

    OdpowiedzUsuń
  61. Boże kocham twoje blogi przeczytałam wszystkie.Będziesz jeszcze pisać? Jak tak to napisz pliss :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Jejku już prawie rok minął od mojego ostatniego wejścia tu. Ale tak cholernie brakuje mi twoich opowiadan. Brakuje mi czekania na kolejne rozdzialy. Mam nadzieję że zdecydujesz sie pisac kolejny blog. Opisac jeszcze jedna historie.przekazac nam wiecej emocji. Kochamy Cie! ;*

    OdpowiedzUsuń
  63. Nie masz co robić ??? Szukasz lekarstwa na nudę ??? Dobrze trafiłeś !! Chcemy pokazać ci miejsce gdzie dzięki własnej wyobraźni z odrobinką naszej pomocy przeniesiesz się w miejsca o których nawet nie śniłeś !! Znajdziesz tam wspaniałe przyjaźnie, cudowne miłości i przede wszystkim środek na nudę !! Jeśli nie wierzysz… PRZYJEDZIEMY PO CIEBIE !!! Przenieś się z nami w swój własny świat. Zapraszamy na bloga our-dreams-about-love.blogspot.com na swoje 5 minut marzeń.
    Ps.Robimy imaginy na zamówienie.
    Serdecznie zapraszamy !
    Lilly i Nat <3

    OdpowiedzUsuń
  64. Ten blog jest cudowny. To wszystko bylo takie... Precyzyjne. Uwielbiam czytac takie smutne blogi.ktore i tak sa jednak szczesliwe kocham <3

    OdpowiedzUsuń